wtorek, 4 kwietnia 2017

Przynależność narodowa - ELEMENT LOSOWY

Cały świat czy własny kraj?


Dzisiejszy świat jest coraz bardziej inszy niż ten co był kiedyś. W ciągu ostatniego stulecia nastąpiła wielka rewolucja na rynku transportowym. Powstały przede wszystkim samoloty transportowe dla zwykłych cywilów co umożliwia im przemieszczenie się w dowolne miejsce na świecie w kilka czy kilkanaście godzin bądź dni (miejsca gdzie trzeba jeszcze np. dopłynąć).
W komunikacji międzyludzkiej również nastąpiły wielki zmiany dzięki wynalazkowi o nazwie "internet". Ta z początku bagatelizowana wojskowa technologia dzisiaj jest jednym z fundamentów funkcjonowania ludzkości. Ktoś z Polski może bez problemu nawiązać kontakt z osobą z Los Angeles czy brazylijskim Sao Paulo.
W wielu krajach na świecie nastąpiła mieszanka kulturowa, rasowa, etniczna. Podziały są coraz mniejsze, a dawne wartości powoli odchodzą do lamusa.

Czy patriotyzm ma sens?

Czy bycie patriotą to nie jest ograniczenie?


Z jednej strony miłość do ojczyzny, hymn państwowy, flagi, godła, historia, tradycje, poświęcenie własnego życia dla kawałka ziemi to piękne idee, mocno budujące, łapiące za serce, niekiedy aż łzy same cisną się do oczu przy różnych bohaterskich wyczynach.
Rozum i logika podpowiada zupełnie inną, drugą stronę medalu, tą bardziej racjonalną. Nawet w świecie biznesu jak chcemy osiągnąć sukces globalny to nie osiągniemy go skupiając się na rynku lokalnym.

Czy gdybyś urodził się po drugiej stronie Odry to dla samej zasady musiałbyś nienawidzić Polaków? Tak jak dzisiaj wiele osób nienawidzi Niemców, Rosjan, Żydów, Ukraińców bo kiedyś coś tam w historii się wydarzyło z powodu chorych ideologii, interesów niewielkiej grupy ludzi, inżynierii społecznej, wtłaczania szkodliwych wartości i prania mózgu ludziom. Człowiek nie rodzi się przecież ani dobry, ani zły. Ciągle rozdrapywanie starych ran to utopia, na nieustannej nienawiści nie da się niczego wartościowego zbudować. Wybaczenie jest jedyną słuszną drogą.

Kreski na mapie się cały czas zmieniają


Zawsze bawią mnie te dumnie głoszone hasła typu: "Wilno jest polskie!". Wtedy mam pewność, że ta osoba nie zna historii Polski ani faktu, że wielkość poszczególnych krajów się zmienia, ostatnio niecałe 100 lat temu po II WŚ czy upadku komunizmu w bloku wschodnim.
Jeżeli chcemy być już tak dokładni i wrócić do granic II RP, to oddajmy Opole, Wrocław, Szczecin, Żagań, Koszalin itd. czyli dzisiejsze województwa zachodnie. A może wróćmy do granic za czasów Mieszka I z roku 996?

Są osoby które mają ojca i matkę urodzonych w zupełnie innych krajach, a dziecko przyszło na świat w jeszcze innym państwie, ale mieszkają zupełnie gdzie indziej. Czy można być wtedy patriotą wielokulturowym czy to już absurd, a może bezsens? 

Jedno jest jednak pewne, skrajny patriotyzm jest szkodliwy, tak samo jak każdy rodzaj wszelkiego fanatyzmu, wręcz opętania.

Polska mapa historyczna
Źródło zdjęcia

Zapraszam do dyskusji w komentarzach! 

 - - - - -

Źródło zdjęcia: 

https://i.ytimg.com/vi/Cgq7Sw7Gk0c/maxresdefault.jpg

2 komentarze:

  1. Jak zwykle tekst trafiający w samo sedno problemu. Ja też mam mieszane uczucia co do patriotyzmu. Jak widzę te walki ideologiczne PiS vs. Nowoczesna czy PO to mi się wymiotować o co oni walczą. Polacy sami sobie potrafią pluć w twarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. dziwią mnie te podziały w krajach jak wielka brytania tam jest szkocja walia, tak samo w hiszpanii baskowie katalonia i inne czesci, a u nas slask moze sie odlaczy, albo kaszubi? paranoja podzialu na coraz mniejsze czesci

    OdpowiedzUsuń