poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Czosnek - Symbolem upadku produkcji poza Chinami

Czy cokolwiek jeszcze opłaca się produkować w kraju?


Wolny rynek? Może i tak - świetna idea, jednak cały problem wolnego rynku polega na efekcie globalizacji. Konsument ma prawo wybrać produkt jaki chce, najlepiej, żeby był najtańszy, dla przedsiębiorcy również to się liczy, aby pozyskać ten sam produkt za jak najniższą cenę.

Jak może konkurować na sprawiedliwych zasadach państwo z 38 milionami mieszkańców, do państwa z ponad 1 300 000 000 osobami. Tania siła robocza której nie w sposób nawet porównać. Import czosnku z Chin, z drugiego końca świata bardziej opłaca się niż produkcja na własnej ziemi.

Czosnek - Symbolem upadku produkcji poza Chinami

Amerykanie w Stanach Zjednoczonych nie wyprodukowaliby swojego "ajfona"


"Biały (zachodni) świat" nadal jest chyba zaślepiony, a raczej posiada błędne przekonanie, że to oni są pępkiem świata. Jednak już od dawna centrum gospodarcze powoli przesuwa się w kierunku wschodnim, czy nawet arabskim.
Mówiąc brutalnie bardziej opłaca się uczyć języka chińskiego niż angielskiego. Chiny inwestują na potęgę kupując szwedzkie Volvo, przykładowo najstarsza Polska fabryka czekolady Wedel została przejęta w 2010 roku przez japońsko-koreański koncern.
Kraj środka do tego kupuje ogromne ilości złota zatajając ilość przed różnymi organizacjami. Masowo budują, inwestują w nowe technologie, stają się nową potęgą gospodarczą - Kiedyś chlubą było Made in USA, dzisiaj już mało kto się śmieje z Made in China, Vietnam czy inny Bangladesz. 

Europa to tylko 10% światowej populacji


Unia Europejska to około 7%, w Stanach Zjednoczonych mieszka ponad 300 milionów osób, w Rosji 140 milionów. To jest nic przy 1,3 miliarda Chińczyków czy 1,2 w Indiach. U nas są restrykcje, prawa pracowniczce, dni wolne, najniższa krajowa itd. Tam jest biznes, produkcja pełną gębą. Od włoskich pamiątek z Rzymu, produkowanej w jakiejś chińskiej prowincji, po najwyższej jakości buty czy sprzęt AGD, RTV.

Gdy u nas zamyka się kolejne "nieopłacalne" fabryki, wtedy zachód stawia nowe w Azji gdzie produkcja czegokolwiek bardziej się opłaca pod każdym względem. Symbolem jest "głupi" mały czosnek wyhodowany w spartańskich warunkach - bez kontroli, nafaszerowany antybiotykami, pestycydami, nawozami, chemią czy jest modyfikowanie genetyczny. Tam jest "wolna amerykanka" gdzie pojęcie sanepidu nie jest znane.

Czosnek z Polski kiełkuje, czosnek z Chin pleśnienie i gnije.
Czosnek z Chin ma piękny wygląd, śnieżnobiały kolor, jest wyidealizowany. Czosnek z Polski ma barwę różowawą, jest raczej nieregularnych kształtów, ma intensywniejszy zapach.

Różnic jest wiele... Nie tylko w czosnku.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach! 

- - - - -

Źródło zdjęcia: 
http://zielonyzagonek.pl/wp-content/uploads/2015/10/czosnek2.jpg

1 komentarz:

  1. Czosnek tuż obok brokuł jest wymieniany jako jedne z najzdrowszych warzyw na świecie.

    Top 3: Czosnek, Brokuły, Miód

    OdpowiedzUsuń