ZAMKNIJ TO OKNO

Kryptowaluty

Mobilne urządzenia do kryptowalut

Telefony Komórkowe - Smartfony - Urządzenia Mobilne - TANIO Jak zarabiać w internecie? - Poradnik MyPay Zamknij

piątek, 16 lutego 2018

Raperzy powinni przeprosić Meza, Verbę, Grupę Operacyjną, Hip-hopolo...

Komercja, komercja to mnie właśnie irytuje

Bawi się w to Liroy ten mały chu***!


Gimby nie znajo... W czasach polskiego Golden Age Rapu (tak to prawda jesteśmy za murzynami, nie 100 lat, ale około 10, gdy w Stanach Zjednoczonych boom na rap przypadł na lata '90 u nas rozkwitł się na dobre w okolicy roku 2001), mało kto już pamięta, że jednymi z największych obelg na rap scenie było:
- sprzedanie się czyli komercja, występy w TVNie były traktowane chuj***
- sprzedanie się czyli komercja, nagrywanie pod stacje radiowe kulturalnych hitów
- sprzedanie się czyli komercja, nagranie featów z jakąś Dodą, Mandaryną, kimkolwiek ze sceny POP

"Hej suczki! Dararara my znamy Wasze sztuczki darara..." - Jeżeli nagrałeś coś takiego 15 lat temu to człowieku mówiąc delikatnie przeje***** sobie na ulicznej rap scenie. Nie byłeś już godny miana rapera. Byłeś wtedy zwykłą sprzedajną szmatą reprezentującą magiczne HIP-HOPOLO.

Nigdy się nie sprzedamy... tanio! 

"Prawdziwi" raperzy 15 lat później...


Raperzy powinni przeprosić Meza, Verbę, Grupę Operacyjną, Hiphopolo...
Dosłownie wszyscy (dinozaury polskiej rap sceny) zażarci obrońcy "prawdziwego" rapu od Warszawy (Sokół, WWO - Zippera, Tede), po Poznań (Peja, Gural), od Krakowa (FIRMA) po Łódź (O.S.T.R.), aż do Gdańska - wszyscy bez wyjątku z czasem sprzedali się, a wcześniejsze wartości o "prawdziwej ulicy" zeszły na dalszy plan.

Występy u "lewackiego" Kuby Wojewódzkiego, sprzedawanie kolorowych koszulek gimbusom, piórników, plecaków, dziesiątki numerów typowo rozrywkowych z featami z gwiazdami muzyki POP, Disco Polo, skoczne rytmy, teksty o miłości, masa wywiadów, występy na dożynkach rolniczych, dosłownie... CAŁE HIP-HOPOLO - komercja 100% - sprzedaż, marketing, doimy gimbów do ostatnich resztek kieszonkowych.

Zapomniał wół, jak cielęciem był...

FIRMA - Braci się nie traci, trzymamy sztamę, elo elo!

Po latach pokłócili się o hajs, poszli w swoje strony...


Najbardziej uliczny i chyba najpopularniejszy zespół jakim była FIRMA, rozpadła się, a teksty i mądrości przelane na papier były tylko pustymi frazesami co pokazał czas. Kiedyś hardcorowe melanże, grudy, zioło palililimy, a dziś?

Bosski Roman - tworzy drużynę mistrzów, zainteresowania: sport, zero picia, dragów, jarania
Tadek - Wywiad dla Radia Maryja
Kali - Ganja Mafia, oficjalnie przyznał się na Facebooku, że skończył z używkami
Popek - Facet orkiestra, discopolowa uliczna płyta Gangu Albanii, zawodnik KSW przegrywa walkę z konfidentem, niepijący alkoholik, teraz wystąpi w Tańcu z gwiazdami tuż obok Bożenki z Klanu!

Tak właśnie wygląda była ekipa krakowskich narkomanów... Kościół, sport, nagrywanie o jaraniu gdy się nie pali, robienie show-biznes na wszystkim... O tym, że Peja nie pije od 7 lat chyba powinniście już wiedzieć, tak samo jak Kękę jest niepijącym alkoholikiem.

Wszystkie teksty o sprzedawaniu się Meza, Verby, Grupy Operacyjnej, Norbiego, K.A.S.Y., Liroya, Jeden Osiem L, Teki, Ascetoholix, Trzeciego Wymiaru (Dla mnie masz stajla) itd. z dzisiejszego punktu widzenia były ŚPIEWANE przez hipokrytów ulicznego PRAWDZIWEGO rapu.

Zapraszam do dyskusji w komentarzach! 

- - - - -

Źródło zdjęcia: 
http://superhit.pl/wp-content/uploads/2017/11/wojewodzki.png

1 komentarz:

  1. mogles jeszcze dodac ze ci cali didzieje producencni kradna sample innych kawalkow zapetlaja w kolko i to jest ich tworczoasc xD beeka

    OdpowiedzUsuń